Zasłona najpierw miała wisieć w przejściu, zamiast drzwi.
Postanowiłam jednak nie grodzić i tak niezbyt dużej przestrzeni.
Wykorzystałam korale skręcone z papieru tylko do dekoracji.
Na tle białej ściany prezentują się dumnie niczym portrety przodków.
Dziękuję Puchgulskim za maszynkę do skręcania papieru w korale i nieocenione wsparcie :)
Wielkieś mi oczy, Haniu uczyniła tym dziełem swym.... to piękne!!! I maszynka brzmi zagadkowo, zdradzisz sekret? Też chcę zawijać tak piękne papierki!
OdpowiedzUsuń:D
OdpowiedzUsuńwww.uczyibawi.pl
Maszynka nazywa się " Recykling biżuteria green creativity".
Dostępna na pewno w Empiku, Leroy Merlin i prawdopodobnie w sklepach z zabawkami.
Gorąco polecam :)
Swietna zasłonka Haniu, sama bym chętnie weszła w posiadanie takiej tylko musiałaby być krótka, żeby pewien osobnik jej nie zmamlał na papke;)
OdpowiedzUsuńDziękuję :), oczywiście mogę zrobić krótszą wersję. Kolorowy papier na pewno się jeszcze znajdzie :)
Usuńbardzo podoba mi się ten pomysł, wykonanie i efekt- dobrane kolory:) jestem ciekawa jak długo skręcałaś te koraliki? wygląda na bardzo dużo pracy- a ja właśnie szukałam pomysłu na kolorowa wiszącą przesłonę do drzwi (bardzo kolorową) i ta idealnie trafia w mój gust, jest eko i jednocześnie pasuje do stylu folk, jednak boję się o czas pracy i ilość kleju, jaką zużyłaś do tego projektu?
OdpowiedzUsuńpozdrawiam:)
Dziękuję bardzo za uznanie. Zrobienie tej zasłony jest rzeczywiście bardzo pracochłonne. Kleju nie pamiętam ile zużyłam. Ale nie jakoś strasznie dużo. Nie wiem czy z czasem nie rozpadłaby się ta zasłona, gdyby wisiała w przejściu. Moja wisi na ścianie - nadal. Jest eko, ale też efemeryczna ;)
Usuń